Co grozi za handel narkotykami?
Niezależnie od tego, czy jesteś Polakiem czy obywatelem innego kraju, nie unikniesz odpowiedzialności, jeśli handlujesz narkotykami. Za sprzedaż tych nielegalnych substancji grożą surowe sankcje. Warto jednak wiedzieć, że nawet w przypadku tak poważnego przestępstwa nadal przysługuje prawo do obrony przed sądem i dążenia do sprawiedliwego wymiaru kary. Wyjaśniamy, co grozi za handel narkotykami.
Jak prawo w Polsce definiuje handel narkotykami?
Prawo karne w Polsce opisuje handel narkotykami poprzez wskazanie konkretnych czynów zabronionych w Ustawie z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Najczęściej chodzi o przestępstwa z art. 56 i art. 59 tego aktu. Pierwszy z przepisów dotyczy wprowadzania do obrotu m.in. środków odurzających lub substancji psychotropowych. Natomiast drugi artykuł penalizuje udzielanie ich innej osobie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Pod pojęciem handlu narkotykami mieści się więc nie tylko typowa sprzedaż, lecz także pośredniczenie w transakcji, czy organizowanie dystrybucji. Przykładowo odpowiedzialność karną poniesie osoba, która sprzedaje amfetaminę wielu odbiorcom, ale również ktoś, kto odpłatnie przekazuje marihuanę znajomemu. Dla organów ścigania znaczenie ma zamiar osiągnięcia korzyści oraz udział w obrocie niedozwolonymi substancjami.
Sądy przy kwalifikacji czynu analizują m.in. ilość zabezpieczonych substancji, sposób ich przechowywania, okoliczności posiadania narkotyków, przygotowanie do wprowadzenia środków odurzających do obrotu oraz powtarzalność zachowań sprawcy. Jeżeli zebrane dowody wskazują na działanie ukierunkowane na dystrybucję, osoba podejrzana może odpowiadać za handel, nawet gdy nie doszło jeszcze do finalnej sprzedaży.
Czy cudzoziemców handlujących narkotykami obowiązują te same przepisy?
Cudzoziemiec, który handluje narkotykami w Polsce, podlega tym samym przepisom karnym co obywatel RP. Zastosowanie ma wspomniana już Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii oraz Kodeks karny, a sąd wymierza karę w tych samych granicach ustawowych. Różnica może pojawić się na etapie konsekwencji administracyjnych, ponieważ wyrok skazujący bywa brany pod uwagę np. przy legalizacji pobytu w Polsce. W toku postępowania obcokrajowiec ma prawo m.in. do pomocy tłumacza i obrońcy. Dobrze wiedzieć, że niektóre kancelarie, w tym nasza, specjalizują się właśnie w sprawach kryminalnych z udziałem cudzoziemców.
Jakie kary grożą za wprowadzanie narkotyków do obrotu?
Kara za handel narkotykami w Polsce wynosi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jeżeli przedmiotem czynu jest znaczna ilość substancji, sankcja wzrasta do od 2 do 12 lat więzienia. Sąd może dodatkowo orzec grzywnę oraz przepadek zabezpieczonych środków i przedmiotów związanych z przestępstwem. To, ile grozi za handel narkotykami w konkretnej sprawie, zależy od okoliczności czynu. Przy wymiarze kary sąd uwzględnia m.in. skalę działalności, sposób dystrybucji oraz rolę sprawcy w całym procederze.
Kiedy wyroki sądowe za handel narkotykami mogą być surowsze?
Wyższy wymiar kary za handel narkotykami grozi w sytuacjach kwalifikowanych wskazanych w ustawie. Surowszy wyrok sądowy zapada zwłaszcza wtedy, gdy sprawca działa w zorganizowanej grupie, osiąga stałe dochody z przestępczego procederu, wprowadza do obrotu znaczne ilości substancji lub był on karany już za podobne czyny. Nie bez znaczenia jest także rodzaj rozprowadzanych narkotyków. Obrót środkami uznanymi za bardziej niebezpieczne, takimi jak amfetamina, kokaina czy heroina, zwykle prowadzi do wyższego wymiaru kary niż handel marihuaną. Szczególnie poważnie sąd traktuje sprzedaż nielegalnych substancji małoletnim. W takim przypadku kary za narkotyki w Polsce mogą wynieść nawet od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Przestępstwa narkotykowe należą do kategorii czynów, które organy ścigania traktują z dużą surowością, niezależnie od obywatelstwa sprawcy. Nawet pojedyncze zdarzenie może zakończyć się więzieniem. W zależności od okoliczności, skali procederu sąd orzeka kary za handel narkotykami od 6 miesięcy do nawet 12 lat pozbawienia wolności, a jeśli dotyczą one bezpośrednio małoletnich to nawet do 20-tu.
