Odmowa wojewody nie kończy sprawy pobytowej, kończy ją dopiero upływ terminu na odwołanie. Złożenie odwołania w terminie sprawia, że pobyt w Polsce pozostaje legalny do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, czyli zwykle przez kolejne kilka do kilkunastu miesięcy. Dla wielu osób ten czas jest równie ważny jak sam wynik odwołania.
Odmowa przyszła na dwa tygodnie przed końcem ważności karty. Odwołanie dało nam czas, a druga instancja przyznała rację.
Odmowna decyzja wojewody nie kończy sprawy pobytowej. Kończy ją dopiero upływ terminu na odwołanie, a ten wynosi czternaście dni od dnia doręczenia decyzji. W tym czasie da się jeszcze wszystko odwrócić, a samo złożenie odwołania ma dla cudzoziemca skutek, o którym urząd nie informuje wprost: pobyt w Polsce pozostaje legalny do chwili rozstrzygnięcia sprawy w drugiej instancji, czyli zwykle przez kolejne kilka do kilkunastu miesięcy.
Postępowanie odwoławcze prowadzi Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Do czasu wydania przez niego decyzji cudzoziemiec przebywa w Polsce legalnie, może załatwić sprawy zawodowe i rodzinne, uporządkować dokumenty, dokończyć rok szkolny dziecka albo przygotować się do wyjazdu na własnych warunkach zamiast pod przymusem. Dla wielu osób ten czas jest ważniejszy niż sam wynik odwołania, chociaż w praktyce druga instancja często uchyla decyzję pierwszej.
Odwołanie wnosi się za pośrednictwem organu, który wydał decyzję, czyli składa się je w urzędzie wojewódzkim, a nie bezpośrednio do Szefa Urzędu. Pomyłka w tym miejscu kosztuje czas, a przy piśmie złożonym w ostatnim dniu terminu potrafi przesądzić o jego skuteczności.
Praktyka orzecznicza wojewodów zmieniła się w ostatnich latach i część powodów odmowy jeszcze niedawno w ogóle się nie pojawiała. Trzy z nich wracają w naszych sprawach najczęściej.
Wykroczenia drogowe zaczęły być podnoszone przy sprawach o uznanie za obywatela polskiego jako argument przeciwko wnioskodawcy, mimo że przepis nie wymienia ich wprost. Odwołanie w takiej sprawie polega na wykazaniu, czym w istocie jest wykroczenie w porównaniu z przesłankami ustawowymi, i na przedstawieniu pełnego obrazu pobytu, a nie jednej wybranej okoliczności.
W sprawach o zezwolenie dla rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej urząd bada stabilne i regularne źródło dochodu. Zdarza się, że kwestionuje wniosek dlatego, że dochód wykazuje wyłącznie jeden z małżonków, choć małżonków łączy wspólność majątkowa i środki są wspólne z mocy prawa. To jest właśnie sytuacja, w której odwołanie ma mocne podstawy prawne.
Wcześniejsze skazanie, także zatarte albo dotyczące czynu sprzed lat, bywa traktowane jako przeszkoda przy zezwoleniu na pobyt czasowy. W odwołaniu wykazujemy, jaki charakter miał czyn, co się z nim stało w rejestrze i dlaczego nie przesądza on o odmowie w konkretnym stanie faktycznym.
Zaczynamy od tego, co urząd realnie napisał, a nie od tego, co klient usłyszał przy okienku. Uzasadnienie wskazuje przepis, dowody i sposób ich oceny. Dopiero po jego przeczytaniu wiadomo, czy sprawa jest do wygrania w drugiej instancji, czy sensowniej jest złożyć nowy wniosek.
Duża część odmów bierze się z braków w aktach, a nie ze stanu faktycznego. Do odwołania dokładamy dokumenty, których w sprawie zabrakło: umowy, potwierdzenia dochodu, zaświadczenia, dowody wspólnego pożycia albo dokumenty pracodawcy.
Odwołanie jest pismem procesowym, w którym wskazuje się zarzuty wobec decyzji i wnioski. Pilnujemy terminów i korespondencji z urzędem, a klient dostaje informację po każdej czynności.
Decyzja Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców nie zamyka drogi. Przysługuje od niej skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego, wnoszona w terminie trzydziestu dni od doręczenia. Sąd nie ocenia sprawy od nowa, lecz bada, czy urząd zastosował przepisy prawidłowo i czy zebrał materiał dowodowy w sposób wymagany procedurą. Prowadzimy te sprawy w całości, razem z wnioskiem o wstrzymanie wykonania decyzji.
Termin czternastu dni biegnie od doręczenia, więc im wcześniej trafi do nas komplet, tym więcej zostaje czasu na przygotowanie odwołania. Jeżeli decyzja przyszła kilka dni temu, warto zadzwonić dziś, a nie na koniec terminu.
Czternaście dni od dnia doręczenia decyzji. Termin liczy się od odbioru, a nie od daty widniejącej na dokumencie, dlatego przy sprawie zawsze prosimy o kopertę albo potwierdzenie doręczenia. Po upływie terminu pozostaje wniosek o jego przywrócenie, ale wymaga on wykazania, że uchybienie nastąpiło bez winy strony.
Tak. Do czasu wydania decyzji przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców pobyt pozostaje legalny. To najważniejszy praktyczny skutek odwołania, obok samej szansy na zmianę rozstrzygnięcia.
To zależy od podstawy dotychczasowego pobytu i od tego, jaki dokument uprawniał do pracy. Sprawdzamy to na początku sprawy, bo od odpowiedzi zależy, czy trzeba równolegle uporządkować kwestię zezwolenia na pracę.
W praktyce od kilku do kilkunastu miesięcy, zależnie od obciążenia urzędu i od tego, czy sprawa wymaga uzupełnienia materiału dowodowego. Terminy ustawowe są krótsze, ale przy sprawach cudzoziemców rzadko udaje się je dotrzymać.
Czasami tak jest szybciej, zwłaszcza gdy odmowa wynikała z braku dokumentu, który już mamy. Ocena, co się bardziej opłaca, jest częścią pierwszej rozmowy o sprawie.
Przysługuje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego w terminie trzydziestu dni od doręczenia decyzji. Sąd bada zgodność decyzji z prawem, a razem ze skargą można złożyć wniosek o wstrzymanie jej wykonania.
Nie, jeżeli sprawę prowadzi pełnomocnik. Korespondencję odbieramy my, a klient dostaje informację po każdej czynności.